Jestem bezdomny, a dokładniej bezparterowy, i co najgorsze, bezkuchenny. Wybywam teraz na ponad tydzień w góry. Na narty. Hip Hip Hurra!
Eksmisja

Wiem. Obijam się. Kiedyś potrafiłem nawet trzy wpisy dziennie wygenerować a teraz jeden co trzy dni. Cóż, na swoje wytłumaczenie mam to, że lada dzień czeka mnie eksmisja. Okrutna sprawa.
Szanujmy wspomnienia

Jak tam wasze noworoczne obietnice? Spisane? Podobno dziewięćdziesiąt procent z nich jest już nieaktualna po pierwszym tygodniu. Ja, między innymi, postanowiłem przyłożyć się do mojej innej pasji – fotografii.
Wesołych Świąt !!!

Życzę wam szczęśliwych, spędzonych w rodzinnej atmosferze, świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego nowego roku 2008 :-)
Pora odpocząć trochę od komputera. Wrócę w przyszłym roku.
Die grenze

Mury, zasieki, zapory
Granice
Stalowe rzeki, stalowe góry
Ludzie bez twarzy, ludzie bez serc
Ludzie bez twarzy, ludzie bez serc, granice…
Szósta rano
– To tu?
– Tak, Panie plutonowy – odpowiada szeregowy Czesław Kowalski.
– Mocne, zbrojone – mówi zatroskany plutonowy gładząc drzwi.
Hasta la vista baby (Układ cz.10)
Przeczytał sms’a od hackera. Materiały na których mu zależało, czekały w bezpiecznym miejscu. Nie ufał hackerowi. Uśmiechnął się i wysłał “kill him” na komórkę snajpera.
Mój pierwszy komputer

Syn marnotrawny

Kaci wprowadzają sponiewieranego Rycerza Ludwika de Dorne. Sunie powoli gdyż nogi ma skute. Na rękach ciężkie kajdany. Suknia jego zgrzebna. Włosy w nieładzie, przyprószone popiołem. Na oczach przepaska. Wypisz wymaluj Jurand ze Spychowa.
26 lat

Dwunastego grudnia skończyłem konstruować mój pierwszy krótkofalarski odbiornik. Antena, rozwieszona między balkonami, już czekała. Tego samego dnia dokonałem, z wypiekami na twarzy, pierwszych nasłuchów.
