
Za górami i lasami, lecz nie tak całkiem daleko, w królestwie Balanda, żył sobie szczęśliwy Wezyr Omar al-Lepper

Za górami i lasami, lecz nie tak całkiem daleko, w królestwie Balanda, żył sobie szczęśliwy Wezyr Omar al-Lepper
Tym razem w nagraniu udział wzięli: Fraglesi, Azrael & Marek. Brocha został zagłuszony przez wrogie siły na południu kraju. Zapraszamy do słuchania i komentowania.

Kończyło się poprzednie przemówienie. Wystrzeliwane, w stronę zgromadzonych, słowa klucze grzechotały jak kule: sztandar, zewrzeć szeregi, walka, nie wolno i jeszcze raz sztandar wznieść (byle nie wynieść)

Mój luby, Jaro Kaczy kooper, wyhodował żmiję na łonie. Czarną żmiję. Jego pomocnik, Zbig, młody chłopak, były stajenny, porwał się na swego nauczyciela i przejął władze w Ducktown.

– Trzymaj go dobrze Czesiu! Nie może się nam wyrwać, jak ten ostatni
– Tak jest panie plutonowy, ale jeżeli wolno mi zauważyć, to nie lekarz
– Co ty Kowalski pierd* ?

Zapraszam do słuchania najnowszego odcinka podcastu Aplauz i Zaakceptowanie Jeden z nas nadawał z parku położonego poniżej central parku, reszta ferajny z Wolski.

Czuł, że znowu puchnie. Koszula zaczynała niebezpiecznie trzeszczeć w szwach. Lada moment wystrzeli pierwszy guzik.