
Z blogowaniem jest jak z seksem. Po pewnym czasie wpada się w rutynę. Koniec końców traci ochotę. Pora więc na zmiany. Wiosenne porządki.

Z blogowaniem jest jak z seksem. Po pewnym czasie wpada się w rutynę. Koniec końców traci ochotę. Pora więc na zmiany. Wiosenne porządki.
Serce ma czyste i pełne wiary w Boga Jedynego Prawdziwego. Prowadzi go Maryja Matka Boża, Bogurodzica Dziewica. Jego miecz krwią niewiernych zbrukany takoż i szata śnieżnobiała.

– Serdecznie witam na dorocznym spotkaniu naszej organizacji– obrady rozpoczyna przewodniczący OPEC, Purnomo Yusgiantoro – Szczególnie serdecznie witam naszego nowego członka. Oto Szejk Jaroslav bin al Kashar z Bolandii.

Szef organizacji Potwory i Spółka siedzi, rozparty niczym basza, na swoim tronie. Obok niego stoi jeden z jego najwierniejszych żołnierzy, Andrzej zwany Księżycem w pełni.
Zadzwonił dzwonek. Otworzyłem. W drzwiach stał młody, elegancko ubrany mężczyzna. Szybko wetknął nogę w drzwi, tak abym nie mógł zamknąć.
– Ki diabeł? – pomyślałem – akwizytor? komornik?

– Marek?
– Ojciec Dyrektor? Pochwalony
– Na wieki wieków amen synu. Mówisz na zabezpieczonej linii?
Czytaj dalej
– Pochwalony Kumie Macieju
– Na wiki wików. Co tam u was Pietrze słychować?
– Śwagra mnie przymkli
Siedział na brzegiem górskiej rzeki. Piekne góry porośnięte lasami. W oddali góralskie domy. Słońce przygrzewające z każdym dniem coraz mocniej. Wiosna idzie – pomyślał. Sielankowy obraz psuł mur ciągnący się jak okiem sięgnąć po drugiej stronie rzeki.

Zostawiam was na ponad tydzień. Jadę nabrać sił, na mam nadzieję, śnieżnych stokach :-)
ps. A to pan premier sfocony komórką, dlatego jakość kiepska, bo normalnie to on przystojniejszy jest. Zwłaszcza w tym sweterku ;-)