
Do podziemnej kwatery organizacji Potwory i Spółka tanecznym krokiem wkracza Andy Warhol. Wyraźnie widać, że jest w dobrym humorze. Podśpiewuje: brunetki, blondynki, ja wszystkie was dziewczynki….

Do podziemnej kwatery organizacji Potwory i Spółka tanecznym krokiem wkracza Andy Warhol. Wyraźnie widać, że jest w dobrym humorze. Podśpiewuje: brunetki, blondynki, ja wszystkie was dziewczynki….

W sali konferencyjnej siedzi wierchuszka Potworów i Spółka. Zaraz zacznie się spotkanie noworoczne, na którym Szef ujawni plany na nadchodzący rok. Czekając, Panowie dyskutują, sączą drinki, z tyłu paru gra w karty.
Kolega przysłał tekst napisany przez matkę kurka i umieszczony na forum onet.pl. Nic ująć, nic dodać. Miłej lektury
To był wyjątkowy rok, takiego nie mieliśmy od 17 lat, pierwszy raz od 17 lat do marszałka sejmu wpływa wniosek aby jezusa Chrystusa ogłosić królem, a na komendzie mozna zamówic taxi lub pizzę. Wszystko zaczęło się od kampanii partii zwanej żartobliwie prawem i sprawiedliwości, pod wdzięcznym tytułem `My dotrzymujemy słowa’.
Ponieważ jutro zalegnę w lasach, daleko od cywilizacji, Internetu a nawet zasięgu komórkowego, chciałbym wam życzyć Wszystkiego Najlepszego i podziekować za to, że tu do mnie zaglądaliście :-)
Jednocześnie pragnę was spytać jaki był dla was ten mijający rok ?

Jacek Bilbord zaciera ręce. Udał się kolejny punkt jego tajnego planu, który nazwał roboczo “Towarzysz Wiesław”. Szef wygłosił, przygotowane przez niego, przemówienie podsumowujące mijający rok.

Do podziemnej kwatery Potworów i Spółka wślizguje się Kuchcik. wita go gwar licznie zgromadzonej wierchuszki. Na stole świąteczne specjały. Z rąk do rąk krąży zmrożony Szopen.

Zdrowych, szczęśliwych i w rodzinnej atmosferze. Odpoczynku od polityki. Nabrania sił przed kolejnymi (niechybnymi) atakami Układu ;-) Tego wam życzę !

Na stole leży Kaziu Krzywousty. Wkoło krzątają się jajogłowi w białych kitlach. Gruba wiązka przewodów łączy Kazia ze stacją roboczą. przy której siedzi ściągnięty z Gdańska przez Bilborda, hacker.

– Daleko jeszcze Królu Melchiorze?
– Ano jeszcze trochę cierpliwości. Na czas dotrzem towarzysze
– Daleka droga za nami i ciężka – rzecze Król Kacper
– Ano daleka, daleka ale misja nasza chwalebna, oj wielce chwalebna – dopowiada Król Baltazar a dwaj pozostali potakują

Szef Potworów siedzi w ciemnościach swojego olbrzymiego gabinetu. Na kolanach trzyma kota, którego odruchowo gładzi po głowie. Nagle uchylają się drzwi.