Ot Dureń ze mnie

Wczoraj towarzysz pierwszy sekretarz wygłosił (ponownie) kaczo-gadkę do naćpanej (układem) części narodu. Sondaże na szczęście wskazują, że jest ich coraz mniej. Szybko postępuje naturalny proces odrzucania wrogiego ciała.

Czytaj dalej

Gosiu Mistrzem

Nad Włoszczową wstaje powoli październikowe słońce. Nowo wybudowany peron. Kłebi się tłum oficjeli. Burmistrz, wojewoda, paru posłów. Z boku mała grupka wyraźnie zaprzyjaźnionych mężczyzn w wieku 40-50 lat. Czytaj dalej

Martwy orzeł

Nie jestem w żaden sposób przesądny choć czasem łapię sie za guzik gdy widzę kominiarza. Nie zmieniam drogi gdy przebiega ją kot. W piątek trzynastego nie spotkało mnie dotąd nic złego. Nigdy nie wierzyłem w żadne znaki.

Czytaj dalej

W Polskę idziemy, drodzy panowie

Oto pewien podwarszawski ośrodek wypoczynkowy. Otoczony wysokim ogrodzeniem. Całości strzegą smutni panowie ze słuchawkami w uszach. Na parkingu stoją drogie, zachodnie limuzyny. Niektóre wyposażone w małe, zamontowane w zderzakach, koguciki. Niebiesko czerwone. Szoferzy, nienagannie ubrani, grają w karty na zaimprowizowanym stoliczku.

Czytaj dalej

Pinochio

Jakiś czas temu, złapany na gorącym uczynku, nie-mój-premier-mojego-kraju obiecywał swoim wyznawcom: „Nigdy więcej nie wolno już rozmawiać z ludźmi o marnej reputacji. Chciałbym przyrzec, że nigdy więcej z takimi ludźmi nie będziemy już rozmawiać”

Czytaj dalej