
Znaleźliśmy bombę w lesie
Już ją jeden kumpel niesie
Bomba w ogień włożona
Zaczyna robić się czerwona
Zrobimy huk, zrobimy huk, zrobimy wielki huk….
Czytaj dalej

Znaleźliśmy bombę w lesie
Już ją jeden kumpel niesie
Bomba w ogień włożona
Zaczyna robić się czerwona
Zrobimy huk, zrobimy huk, zrobimy wielki huk….
Czytaj dalej

– Jaruś, ziemniaczków dołóż.
– Nie, Mamusiu, już mi starczy.
– Synku, mizernie coś ostatnio wyglądasz, coś nie tak?
– Mamusiu, wszystko dobrze.
– Jaruś, matka wszystko widzi. Sąsiadki mówiły….

Dzisiaj rano, za cztery zeta, zaopatrzyłem się w wybiórczą , der dziennik i dziennik bandycki bałtycki. Prawie kilogram papieru. Tak na marginesie, ciekawe po ile jest makulatura? Godzinę poświęciłem na studiowanie opinii czołowych piór RP.

– No – powiedział Zabawa – ubierać się, panowie. Jedziemy pod granicę. Postrzelamy, postraszymy liberalne psy

Wysłuchałem wielu komentarzy na temat wczorajszego ekspoze Jarosława Malutkiego i zauważyłem coś, czego nie zauważył chyba żaden z komentatorów.

Wykąpałem się, umyłem ząbki, zrobiłem siusiu, zasiadłem przed TV. Premier mojego kraju wygłosił spicz. Brzmiało to mniej więcej tak:
– Szefie! Szefie! Szef szybko wstaję!
– Co jest Edgar? Która godzina? Czy ty na głowę upadłeś? Odwal sie!
– Szefie, “kurwikowa” nagrała Lipińskiego! Afera!
– Co? Gdzie? Jak?

Wczoraj położyłem się koło 21. Rano o 5 pędzę na basen. Przed wyjściem wypijam kawę i przeglądam pocztę. Dziś szok, licznik czytnika RSS pokazuje 45 nowych wpisów. Ocho! trzęsienie ziemi – myślę. Nie pomyliłem się. Begergate – IV RP została poroniona. Nie zdążyła się narodzić. A ciąża przenoszona. 12 miesięcy. Czytaj dalej

– Szefie, mogę?
– A Jacuś, serce moje, wchodź
– Chcemy Szefowi coś pokazać
– Co Jacuś?
– Niespodzianka, Szefie, niespodzianka! A co Szef taki smutny? Czytaj dalej

Nie widziałem wczorajszego spiczu premiera. Podobno znów, rączęta jak bochny, trzymał na stole. W tle kwiaty i flagi. Jakie to romantyczne a do tego potok kłamstw. Czytaj dalej