Z niesmakiem o niesmaku

Z dużym niesmakiem wysłuchałem wczoraj komentarza pana Prezydenta co do orzeczenia sądu w sprawie Zyty Gilowskiej. Lech Kaczyński stwierdził co następuje: „Pani sędzia Mojkowska nie jest osobą, której nazwiska nie znam. Wiem z jakich środowisk się wywodzi. To nie powinno mieć żadnego znaczenia, ale wczoraj straciłem tę pewność, że to takiego znaczenia nie ma”.

Trafnie spuentował to Daniel Passent: „Ani Tata ani Mama Pana Prezydenta nie odpowiadają za Jego wypowiedzi, podobnie jak nikt, nawet Pan Prezydent, nie odpowiada za grzechy swoich Rodziców. Panie Prezydencie, błagam Pana, niech Pan chroni swoją córkę przed tymi, którzy zechcą jej wypominać Tatusia.”

Dzisiaj, minister w kancelarii prezydenta, Maciej Łopiński gimnastykował się żeby zatrzeć, to co pan Prezydent raczył chlapnąć. Najbardziej ubawiło mnie stwierdzenie: „Rzecznik prezydenta podkreślił jednak, że mówiąc o sędzi Lech Kaczyński wyrażał swoją prywatną opinię, której nie można odczytywać jako podważania niezawisłości sądów.

Prezydent zapomniał, że wszystko co powie (poza własnym apartamentem) jest opinią głowy państwa. Zastanawiam się jakimi cechami powinna charakteryzować się najwyższa głowa w państwie? Bynajmniej nie chodzi mi o aparycje. Szkoda, że pan Prezydent nie wzniósł się ponad podziały. Nie stał prezydentem wszystkich polaków. Korzysta z każdej okazji aby dowalić opozycji. Szkoda, że musi… meldować wykonanie zadań. To nie jest mój prezydent. Przynajmniej tak mówi moje serce.

Obserwuję narastająca nerwowość w obu panach K i pośród całej wierchuszcei Potworów i spółka. Chaotyczne ruchy, wpadki, błędy. Układu jak nie było tak nie ma. Lud ciemny nie chce budowania IV RP. Opozycja kąsa po łydkach. Koalicjanci tylko czekają aby wbić nożyk w plecy. Porządków nie daje się zaprowadzić. Społeczeństwo coraz bardziej podzielone. Solidarne państwo ? I jeszcze ci niemcy….

Niech zaczną robić w końcu porządek z układem który jest tutaj. Niech zmniejszą podatki, Zus, biurokrację. Niech zrobią to co obiecywali. Nierealne, prawda?

ps. Polecam dwa teksty na które natrafiłem ostatnio. Pierwszy to bardzo trafne porównanie PiS do PZPR. Drugi to analiza polskich problemów z wizerunkiem, autorstwa Pawła Tkaczyka, specjalisty w tym zakresie. Polecam!

ps2. Na zdjęciu Fraglesi w nietypowej dla siebie roli ;-)

10 myśli nt. „Z niesmakiem o niesmaku

  1. dely

    Wg definicji Głowy Państwa „sądy są niezawisłe dopóty, dopóki ferują wyroki zgodne z przekonaniami partii rządzącej”.

    Odpowiedz
  2. Sympatyk

    Z wielkim zrozumieniem wysłuchałem wczoraj komentarza pana Prezydenta do orzeczenia sądu w sprawie Zyty Gilowskiej. Lech Kaczyński stwierdził co następuje: “Pani sędzia Mojkowska nie jest osobą, której nazwiska nie znam. Wiem z jakich środowisk się wywodzi. To nie powinno mieć żadnego znaczenia, ale wczoraj straciłem tę pewność, że to takiego znaczenia nie ma”.
    Pan Prezydent raczył wyrazić to, co odczuła większość obiektywnych słuchaczy ogłoszenia uzasadnienia wyroku w sprawie Pani profesor Gilowskiej, co tak dosadnie wyraziła też sama zainteresowana (jej niezbywalne święte prawo do krytyki dowolnego orzeczenia dowolnego organu czy sądu we własnej sprawie; przypomnijmy casus Oleksy) mówiąc:
    „To jest hańba. Ona mnie zbryzgała z błotem, zmieszała mnie z błotem, ta kobieta”.
    I trudno się dziwić mocnym słowom. Byliśmy świadkami rzeczy kuriozalnej: Sąd powołany do określenia winy bądź niewinności oskarżonego, winy nie tylko w sensie materialnym, ale także w sensie publicznym, w sensie kwalifikacji moralnych tej osoby do działania w najwyższych urzędach RP, wydaje jakby dwa wyroki w jednym; jeden uniewinniający z oczywistego braku jakichkolwiek dowodów winy, i drugi – skazujący tę osobę w sensie moralnym, wskazując na jej świadome jakoby gadulstwo (co jest wyssane z palca) i co jest już rażącym nadużyciem – na istniejące jakoby dowody „materialnej współpracy”.
    Zbulwersowani byli wszyscy obiektywni znawcy prawa. Nikt tego nie rozumiał.
    Pan Prezydent zwrócił uwagę na pewne uwarunkowania tego uzasadnienia. Mało tego, że ma do tego prawo, ale właśnie On, a nie kto inny jest jak najbardziej upoważniony.
    Właściwie nic nie powiedział, a jedynie zasugerował pewien możliwy związek. Tylko możliwy. Nie stawiał tezy.

    Pan Passent jest pismakiem określonej opcji. Lekkie pióro, swada i niebrzydka córka to nie wszystko. Dlatego jego słowa mogą ważyć tyle, ile słowa kabareciarza, np. Sz.Majewskiego. Innym znanym pisożercą (czytaj: człowiekiem nie wartym dyskusji) jest niejaki matka_kurka (człowiek do złudzenia przypominający stylistyką i argumentacją ….Kurskiego… tyle że Jarosława, tego drugiego syna zacnej matki, lewego syna).

    Nie mam dużo czasu, więc skrótowo się przejadę po innych kwestiach.

    Pan Prezydent jest osobą publiczna i zawsze się wypowiada jako taka. To fakt.
    I właśnie się wypowiedział, dając pewien znak, pokazując możliwy trop. I dzięki mu za to.
    Niewysoki, niezgrabny, nieco nieśmiały, ale jest to człowiek z duszą. I z klasą. Inną od Kwacha.
    Z klasą patrioty.
    Nie wolno mu było PRZEMILCZAĆ takiego sądowego wybryku!
    IV RP to także prawo do Prawdy, do obrony Honoru osoby OCZERNIONEJ SĄDOWNIE.
    Jak każdy organ konstytucyjny, niezależny od innych, ma prawo komentowania wszystkich spraw w kraju. Także postawy sądów, szczególnie w tak drastycznych wypadkach jak ten.
    Przypomnijmy komentarze Prezesów NBP i TK pod adresem rządu (organ konstytucyjny).

    Może nie wznosi się ponad podziały (jednak trwa walka o oblicze kraju, tego kraju; nierzadko brutalna), jest niedoskonały. Ale to człowiek szczery, z sercem. Jest – mimo wad- mim prezydentem i życzę mu drugiej kadencji.
    Mówi to, co myśli każdy i wypowiada to głośno. Nie udaje, że czarne jest białe…. Bo tak wymaga Salon, czy Passent, czy inne „autorytety” z prlowskim rodowodem.

    Nerwowość i owszem, można zaobserwować, ale wśród całej chybocącej się coraz mocniej na falach platforemki. Już „człowiek z zasadami” dziurkę zrobił dętym spotem.

    Oby tak dalej!

    Odpowiedz
  3. fraglesi

    Bardzo lubię takie stwierdzenia:
    „Pan Prezydent raczył wyrazić to, co odczuła większość obiektywnych słuchaczy”
    „Zbulwersowani byli wszyscy obiektywni znawcy prawa. Nikt tego nie rozumiał.”
    Rozumiem, że Sympatyk posiadł wiedze tajemną zaglądania do umysłów polaków :-)

    Odnosząc się do:
    „Właściwie nic nie powiedział, a jedynie zasugerował pewien możliwy związek. Tylko możliwy. Nie stawiał tezy.”
    Rozumiem, że podobnie jak często czyni to czołowy szubrawiec IVRP Jacek Bulterier Kurski?
    To taka strategia znamienna dla PiS, choć przoduje w tym LPR (. Opluć kogoś (lub jak kto woli obrzygać) mówiąc: ja tylko sugeruje / ja tylko pytam… Opluć bez dania dowodów (stawiania tezy) a opluty niech się teraz broni sam (tak jakoś to powiedział Ojciec Dyrektor ?)
    W razie czego powie się „to był tylko skrót myślowy…”
    Moralność ala IV RP – czas’u podłości. Przed nami nowy festiwal rzygania, niech tylko Pan Prezydent podpisze ustawę lustracyjną….

    ps. Apropos klasy Pana Prezydenta to fajnie napisał mój kolega:

    „Pytanie za dowolną ilość punktów : Co Państwa zdaniem dzieje się w przestrzeni międzyusznej biednego akrobaty, który musi uzasadnić fakt, że jego szef, a przy okazji Głowa Państwa, ma głęboko w dupie prawomocne orzeczenia sądu, w myśl starej pawlakowokargulowej zasadzie „Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie”. Cokolwiek by się sądziło o postaci Kapciowego. Jak wysoka musiałaby być gratyfikacja, aby podjęli się Państwo takiego mentalnego wygibasa ? I to publicznie.
    Pytanie drugie (podobnie punktowane) : Jaką drogę musiał przejść człowiek, aby z doktora prawa, opozycjonisty walczącego z komuną m.in. o państwo prawa, stać się malutkim człowieczkiem o duszy w/w Pawlakokargula, a przy okazji zakładowego personalnego (czyli , jak pamiętamy, bezpieczniaka).
    Pytanie trzecie : Czy i kiedy pojawią się ankiety personalne typu : krewni w redakcji Trybuny, Polityki, Gazety Wyborczej, rodzina w Rosji lub w Niemczech (tfu tfu), funkcje sprawowane w aparacie układu rządzącego łże-III RP.”

    Odpowiedz
  4. krytyczny

    Sympatyk napisał -> Nie wolno mu było PRZEMILCZAĆ takiego sądowego wybryku!
    IV RP to także prawo do Prawdy, do obrony Honoru osoby OCZERNIONEJ SĄDOWNIE.

    Filozofia Kalego. Po jednej stronie mamy oczerninonych Herberta, Kuronia, Tuska, Cimoszewicza, Oleksego i szereg innych osób. Po drugiej stronie mamy Gilowską. Ci pierwsi odsądzeni od trzci i wiary słowami polityków PiS, LPR-u i innych. Wylane wiadra oskarżen niczym nie uzasadnionych. Gilowska miała szybki (proces Oleksego ciągnął się o ile dobrze pamiętamblisko 10 lat) jak na nasze warunki proces lustracyjny. Zapadł wyrok i było uzasadnienie. Dostała szansę, której innym się odmawia. Tych pierwszych można oczerniać, Gilowskiej nie. Pytam się dlaczego ? Bo jest Kaczyńskim potrzebna ?

    Odpowiedz
  5. Zdzicho I

    Tyś Sympatyku nie żył w PRL-u? To jaki rodowód masz: moskiewski?

    Lubię jak zakłada się z góry, że jak z kimś nie zgadzamy się, to wiadomo wtedy, że jest on z nieprawego łoża. Opluć, zwyzywać („pismaki”, „prlowski rodowód”), itd., itp.

    Jezeli ktoś pisożerca, to nie warty dyskusji. Wartym dyskusji jest tylko antonim matki_kurki, bo „nasz”…. Tu organ konstytucyjny, a tu platforemka. Tu wielkość, tu małość, a właściwie wielkie nic. Tak właśnie nasz tu sympatyczny Sympatyk szanuje przeciwnika. Liczą się tylko „nasi”…. To świadczy o klasie „naszości”, a właściwie o podklasie.

    A tę właśnie klasę można rozpoznać po insynuacjach w prawie każdej wypowiedzi tego Twojego Pana. Insynuacja tu, insynuacja tam, tak budujemy sytuację insynuacyjną w IV RP.

    A slowa kabareciarza Majewskiego ważą niekiedy znacznie więcej niz Twoich Sympatyku pół-bogów. Tylko tych słow nie słuchasz, bo za bardzo wpatrzony jesteś w wygląd zewnętrzny Szymona.

    Pozdrowienia,

    Zdzicho I

    Odpowiedz
  6. xnb (aries.mehehe)

    O… Lord Wiader ;) A tak w ogóle, to trafna uwaga -to nie jest prezydent ponad podziałami -każdą okazję wykorzystuje do „szczekania” i aż się przestaję PO dziwić, że wykorzystała obcy pomysł ze szczekającą głową w TV -aż głupio by było tego NIE wykorzystać.

    PS. Czy Wierzejski czyta komentarze? Podejrzewam, że nie… On „ma misję i w nią wierzy”, a komentarze są pewnie od przekupionych przez opozycję, hehe ;)

    Odpowiedz
  7. scary

    Jakżeby sytuacja inaczej wyglądała, gdyby ta sama sprawa dotyczyła nie Gilowskiej, a kogoś z PO, nie wspominając już całkiem o np. Oleksym. Mogę się założyć, że Kaczyński mówiłby wtedy o 'niesprawiedliwym wyroku, bo przecież wszyscy wiedzą, że on(a) to agent i członek układu’, ale za to o 'namiastce sprawiedliwości w uzasadnieniu’, co oczywiście dawałoby szansę na udupienie nieprawomyślnej osoby po wejściu w życie nowej ustawy o lustracji.

    Ciekawe też, jaka byłaby ocena Sympatyka (i zapewne wielu innych ludzi), gdyby to samo działo się 3 np. lata temu, a 'wielce słuszne słowa’ padłyby z ust Kwaśniewskiego. Czy wtedy byłyby one równie słuszne? Trochę wyobraźni…

    Co do kwestii ekonomicznych, czy wszelkich innych, nie czarujmy się – dla (tym razem Jarosława) Kaczyńskiego na szczycie jest polityka. Cele, które stawia, są polityczne, a cała reszta (gospodarka, prawo, edukacja etc) to jedynie narzędzia do ich realizacji, choć to powinno być na oswrót (czyli poprzez politykę należy realizować określone cele). Do tego dochodzi wizja jedynie słusznej drogi i mamy to, co mamy…

    Odpowiedz
  8. Sympatyk

    Jestem przejęty Waszymi opiniami :)))
    Lubię Was, fajni z Was goście. Fraglesi, krytyczny (pozdrawiam serdecznie lewicę! – tu Warszawa), Zdzicho I, scary, Lesław, btd u.a.
    Możemy się nie zgadzać, ale nie zgadzajmy się fajnie.
    Coś w tych blogach jest (ja od 3 tygodni wiem, co to blog).
    Fragles mnie złości, przyznaję. Ja mu to napisałem nawet (na gazeta.pl), pewnie nie zauważył.
    Szczerze? To mi się nie chce nikogo przekonywać… urabiać.
    Wrzućmy na luz… nikogo tu nie urobimy.
    Ci, co są „urobieni”, będą urobieni.
    Ci, co „urobienia” (Ciemny Lud), to nie my ich urobimy.
    Ci, co mają inne zdanie, będą je mieli, co by ktoś z NAS tu nie napisał.
    Tu nie zagląda Ciemna Masa.
    Ciemna Masa śpi albo się bzyka.
    Ciemna Masa ma w du*** nasze dylematy i rozterki.

    A ja jestem … na rozdrożu…. dzisiaj straciłem coś…. kobieta :(((

    Za Wasze zdrowie!

    Odpowiedz
  9. KrzyChu!!!

    Łączę żal z Tobą, Sympatyku… Kilka lat temu _zbyt_ mocno poczułem, jaki to ból.. Więc wychylam wirtualny kufelek z Tobą (choć muszę przyznać, że wówczas – i teraz także – w realu wogóle nie piję). I z tym muszę się zgodzić, że ciemna masa ma to gdzieś, co powie pewien Prezydent. Dlaczego? Bo zbyt dużo i zarazem zbyt mało tego jest… Za dużo, bo w obecnej przestrzeni publicznej afera goni aferę, jedno nieprzemyślane słowo zostasje zakrzyczane przez trzy kolejne. A równocześnie za mało – boleśnie brakuje prawdziwej Głowy Państwa w chwilach, gdy jest najbardziej potrzebna. Akurat w tych, a nie innych chwilach, jest ta Głowa nieuchwytna… A ja wierzę, że LOech jest w stanie spełnić swą rolę bardzo dobrze! Dlaczego więc zamiast tego babrze się w każdym bezsensownym błotku nie sięgając do mertitum? Brak odwagi? jednolitej wizji? Dobrej woli? Bochyba PO nie przeszkadza także i w tej dziedzinie i złośliwie zamyka wszystkie mikrofony, kamery i dziennikarzy, gdy Głowa Państwa ma coś naprawdę ważnego i konstruktywnego do powiedzenia… A nie tylko w kwestiach tak w sumie małoistotnych, jak kim byli rodzice składu sędziowskiego, albo że Parlament nie zostanie rozwiązany…

    A przy okazji… Czyję się „trochę” znawcą prawa i wydaje mi się, że jestem obiektywny… I _jestem_ zdegustowany omawianą wypowiedzią…

    Odpowiedz
  10. KrzyChu!!!

    A przy okazji, ja też Cię lubię, Sympatyku, choć niezbyt często podzielam Twoje poglądy…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.