Bo tak dostaniesz w dupsko, że…

…popamiętasz do końca życia – tak zazwyczaj mówi rodzic gdy pacholę coś zbroi. Dzisiaj, ku mojemu zdumieniu, Radek Sikorski, najlepszy spadochroniarz wśród ministrów i minister wśród spadochroniarzy, prawie takimi słowami skarcił niepokornego Antka Kłamczucha.

„Pan minister wyznał grzech, okazał skruchę, żal za grzech i przekonał mnie, że ma mocne postanowienie poprawy” – powiedział dziennikarzom Sikorski.
„Na tym proponuję sprawę zakończyć. Ona jest zakończona, jeśli chodzi o Ministerstwo Obrony Narodowej. Proponuję, abyśmy pozwolili panu wiceministrowi dokończyć zadanie, które powierzył mu premier Jarosław Kaczyński – skutecznego dokończenia likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych, na co pan minister Macierewicz ma czas do pierwszego października” – dodał.

Antek chlapnął, bo wiadomo już od dawna, że z niego oszołom do kwadratu. W każdym normalnym i cywilizowanym kraju wyleciałby na zbity pysk. Grzmiałby prezydent, premier… Choć jakby się tak głębiej zastanowić, to nigdzie indziej (poza Azją, południową Ameryką i częścią Afryki) ktoś taki do rządu nie trafił.

No nic, stało się. Najpierw milczeli, potem kręcili a na koniec wymyślili „skrót myślowy”. Według nich sprawa zamknięta. Bo jak mówi czołowy polski szubrawiec: „ciemny lud to kupi”. Tym bardziej po oświadczeniu Radka. Dobry tatuś, surowy tatuś. Antek be.

W ostatnim newsweek’u (27/08) krótka notka pt. „Powrót starego drucha”. Do ministerstwa obrony narodowej ma powrócić Romuald Szeremietew. Wice-minister obrony za czasów AWS. Zdymisjonowany w 2001 roku gdy „Rzeczpospolita” zarzuciła mu korupcję. Potwierdzają to prokuratorzy. Notabene wtedy dymisjonowano gdy pojawiło się oskarżenie. Nikt nie czekał na wyrok a dzisiaj….

„Trzymamy kciuki za pana Szeremietiewa i czekamy na sprawiedliwy wyrok” – mówi rzecznik Antka Kłamczucha. Na finał czekają też liderzy PiS. Podobno odbyły się już wstępne rozmowy na temat stanowiska w ministerstwie. Rzecz jasna wg. nich Szeremietiew padł ofiarą służb specjalnych. Obecnie często bywa w Radiu Maryja.

Kolejny zawodnik (aż boję się o nim pisać ;-) ) prokurator generalny. Wsparł syna bo sam swego czasu był wsparty.
Komentuję to: Teraz pan prokurator powinien złożyć dymisję. Na co kataryna (gwiazda galbosfery) „A co Kaczmarek zrobił? Bo czytam tekst i nie widzę.” Recę opadają.

Kryształowo czyści ludzie z PiS’u. Przeważnie ofiary spisków. Nie ma znaczenia czy karany czy nie. Oszołom czy nie. Były jakieś podejrzenia czy nie. Ciemnemu ludowi da się wcisnąć każdy kit. Zagłosuje na wodza, partię. Może wszystko dlatego, że ławeczka kadrowa taka mała? Dziury trzeba łatać kimkolwiek?

Ciągle nie mogę zrozumieć tych lepiej wykształconych.
Zasady, uczciwość, honor, odpowiedzialność za słowa ? walić to…

ps. na zdjęciu obywatel IV RP na wakacjach ;-)

11 myśli nt. „Bo tak dostaniesz w dupsko, że…

  1. zenobia

    ot co, PiS to partia ludzi niby dzialajacych zgodnie z prawem, a tymczasem to zorganizowana grupa przestepcza

    Odpowiedz
  2. Lesław

    Fraglesi, zanim zaczniesz chlapać, sprawdź podstawowe fakty.

    W lipcu 2001 roku w dzienniku „Rzeczpospolita” ukazał się artykuł pióra Bertolda Kittla i Anny Marszałek pt. „Kasjer z ministerstwa obrony”, stawiający Romualdowi Szeremietiewowi szereg zarzutów, które dyskwalifikowały go jako człowieka i jako osobę publiczną.

    Te i następne doniesienia natychmiast zostały nagłośnione przez bodaj wszystkie ogólnokrajowe gazety, radia i telewizje, wskutek czego premier zawiesił oskarżonego wiceministra, prokurator wszczął śledztwo, a fiskus wziął małżeństwo Szeremietiewów pod rentgen i mikroskop. W ciągu następnych tygodni i miesięcy rzekomą aferę wałkowano na wszelkie możliwe sposoby.

    Romuald Szeremietiew od początku wskazywał na fałszywość oskarżeń. Udowadniał czarno na białym, że nie zgadzają się podane w „Rzeczpospolitej” fakty, daty i liczby, że przywoływani świadkowie w rzeczywistości nie istnieją, że kluczowe zdarzenia miały inny przebieg, że twierdzenia autorów artykułu są wzajemnie sprzeczne. Ale te argumenty nigdy nie przebiły się do opinii publicznej. Media wydały na Szeremietiewa zbiorowy wyrok, a redaktor Marszałek w nagrodę za swe dokonania została ogłoszona „Dziennikarką Roku”.

    Po latach okazuje się, że zarzuty „Rzeczpospolitej” były co do jednego wyssane z palca. Szeremietiew nie brał ani nie dawał łapówek, nie zdradzał tajemnic, nie ustawiał przetargów, nie wydawał więcej niż zarabiał, fundusze na kampanie Wałęsy i AWS zbierał legalnie, a nadto nie kręcił, nie kłamał i nie oszukiwał.

    Akt oskarżenia rodził się w męczarniach przez trzy lata i zmieniał się jak w kalejdoskopie, podobnie zresztą jak prowadzący tę sprawę prokuratorzy. Z jednych pierwotnych wątków prokuratura sama wycofała, inne umorzyła z braku jakichkolwiek dowodów, jeszcze inne upadają przed sądem. Urząd Skarbowy prawomocnie orzekł, że państwo Szeremietiewowie są majątkowo i podatkowo czyści jak łza. Ale tych wiadomości próżno by szukać w mediach, które przedtem odsądziły Romualda Szeremietiewa od czci i wiary.

    Obserwatorzy od dawna nie wątpią, że za tamtą serią artykułów w „Rzeczpospolitej” stały potężne siły i interesy, zresztą nie tylko polskie. Wiceminister Szeremietiew, odpowiadając w MON za największe w historii naszej armii zakupy uzbrojenia, przygotowywał i forsował koncepcje zasadniczo inne niż te, które po jego zdymisjonowaniu zostały zrealizowane.

    W grę wchodziły kontrakty (m.in. na samolot wielozadaniowy, rakietę przeciwpancerną i kołowy transporter) warte kilka miliardów dolarów. Aby te pieniądze wydać na sprzęt „właściwy”, trzeba było nie tylko odsunąć Szeremietiewa od przetargów, lecz przede wszystkim podważyć jego fachowość i odebrać mu wiarygodność – tak, by jako oczywisty przestępca nie mógł zabierać głosu, alarmować opinii publicznej, dobijać się prawdy. To zadanie zostało wykonane na piątkę z plusem.

    http://prawica.net/index.php?q=node/3048

    Odpowiedz
  3. fraglesi

    Szanowny Lesławie

    Ja powtórzyłem tylko to co przeczytałem w newsweeku. Jedyny mój komentarz to stwierdzenie: „Notabene wtedy dymisjonowano gdy pojawiło się oskarżenie. Nikt nie czekał na wyrok a dzisiaj….” Co chyba nie mija się z prawda ?

    BTW Przeczytałem dokładnie cały artykuł pod wskazanym adresem. Intuicja (oraz moje doświadczenie życiowe) podpowiada mi, że Pan Szeremietiew nie jest wcale taki kryształowo czysty i ma coś tam za uszami. Co orzeknie sąd, zobaczymy podobno wkrótce.
    Moja zdanie jest takie, że jeżeli w stosunku do kogoś sa niejasności to nie ci co chcą uchodzić za prawych i sprawiedliwych powinni omijać go z daleka. Do czasu aż cała sprawa się wyjaśni.

    A układ ? cóż, chyba zaczynam rozumieć o co w tym układzie chodzi. Zbiorę myśli i za niedługo napiszę.

    Odpowiedz
  4. matti

    Proponuję sprawdzić sprawę zakupu radarów pola walki MSTAR bez przetargu. Na pytanie dziennikarza co polski przemysł będzie miał z tego zakupu Szeremietiew odpowiedział „Kontakt z nowoczesną technologią” ciekawe jaki? Zdjęcie na tle tej maszynki?

    Odpowiedz
  5. homopoliticus

    ja nie rozumiem jednego’ dlaczego bierze się takich starych dziadków do polityki – dla nich to różaniec w ręke i tyle – młodym dac szansę, mimo, że mniej doświadczeni ale przynajmniej bez zarzutów o współpracę z UB i SB

    Odpowiedz
  6. dawidbiel

    Sprawa Szeremietiewa jest duzo bardziej skomplikowana niz sie na pierwszy rzut oka wydaje. Dlugosc calego postepowania i ilosc „dziwnych” rzeczy jakie zaczely wychodzic przy okazji wskazuje raczej, ze jakas grupa wewnatrz AWS-u postanowila sie pozbyc niewygodnego wiceministra za pomoca chytrej intrygi.

    Odpowiedz
  7. jotesz

    Szeremietiew szemrane sprawki sprawiał we Wrocławiu takoż. Naewt miał jakąś posadkę na politechnice, pod wielce prawicowym rektorem…

    Odpowiedz
  8. Szeremietiew Romuald

    „BTW Przeczytałem dokładnie cały artykuł pod wskazanym adresem. Intuicja (oraz moje doświadczenie życiowe) podpowiada mi, że Pan Szeremietiew nie jest wcale taki kryształowo czysty i ma coś tam za uszami. Co orzeknie sąd, zobaczymy podobno wkrótce.
    Moja zdanie jest takie, że jeżeli w stosunku do kogoś sa niejasności to nie ci co chcą uchodzić za prawych i sprawiedliwych powinni omijać go z daleka. Do czasu aż cała sprawa się wyjaśni.”
    – Kilka razy mówiłem, że skoro prokuratura (prok. Kapusta) postawiła mi zarzuty, to chociaż wiem, że jestem niewinny, to z racji procesu nie mogę być rozpatrywany jako kandydat na członka rządu. Na forum wojskowym „Polski Zbrojnej” nawet złożyłem zapewnienie, że także po zakończeniu sprawy i ew. uniewinnieniu NIE ZAMIERZAM BYĆ ŻADNYM WICEMINISTREM ON

    Odpowiedz
  9. Szeremietiew Romuald

    „Proponuję sprawdzić sprawę zakupu radarów pola walki MSTAR bez przetargu. Na pytanie dziennikarza co polski przemysł będzie miał z tego zakupu Szeremietiew odpowiedział “Kontakt z nowoczesną technologią” ciekawe jaki? Zdjęcie na tle tej maszynki?”
    Jak kupiono radary? A proszę bardzo:

    FAKTY
    1. Do dnia 24.05.99 r. oferty wstępne w przetargu dwustopniowym prowadzonym przez DZSZ na zasadach szczególnych złożyło 6 (sześć) firm, w tym firma SIGNAL.
    2. Oferty wstępne dwu firm, w tym firmy SIGNAL, odrzucono jako nie spełniających wymagań ustawy o zamówieniach publicznych.
    3. 14.10.99 r. całe postępowanie unieważniono, gdyż firmy składające oferty skuteczne nie spełniły wymagań taktyczno – technicznych.
    4. Firma SIGNAL w ww. postępowaniu wystąpiła jedyny raz składając ofertę wstępną, którą Zamawiający (Komisja przetargowa) odrzucił.
    5. Nigdy więcej firma SIGNAL autonomicznie nie występowała w procesie (procedurze) prowadzonym w sprawie zakupu taktycznych radarów pola walki.

    ROZSTRZYGNIECIE PRZETARGU

    1. 11.10.2000 r. rozpoczęto kolejny, tym razem przetarg nieograniczony na zasadach szczególnych.
    2. Postępowanie dotyczyło skomprymowanego zapotrzebowania Sił Zbrojnych z lat 1999 i 2000 na 10 sztuk (dziesięć) kompletów radarów.
    3. W dniu 19.10.2000 r. o godz. 9:00 Komisja przetargowa DZSZ dokonała otwarcia ofert.
    4. Po sprawdzeniu ofert Komisja stwierdziła, że wpłynęło dwie ważne oferty z firm: WZR RAWAR i UNITRONEX.
    5. W tym samym dniu (19.10.2000 r.) Komisja oceniła, ze najkorzystniejszą ofertę w świetle kryteriów zawartych w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia złożyła firma w dniu UNITRONEX.
    6. W następstwie zawarto z firmą UNITRONEX umowę na dostawę 9 kompletów (dziewięciu) taktycznych radarów pola walki na lata 2000-2001. (Ograniczenie do 9 kompletów, z 10-ciu, wynikało z przeznaczonych przez MON środków finansowych).
    Skąd więc twierdzenie, że radary kupiono bez przetargu?

    Odpowiedz
  10. Szeremietiew Romuald

    „Szeremietiew szemrane sprawki sprawiał we Wrocławiu takoż. Naewt miał jakąś posadkę na politechnice, pod wielce prawicowym rektorem…”

    Przez jeden rok akademicki byłem asystentem w Instytucie Nauk Społecznych Politechniki. To są wszystkiem moje „szemrane sprawki” na terenie
    Wrocławia, jeżeli wie Pan coś więcej, to proszę podzielić się tą wiedzą z odwiedzajacymi to forum.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.