W komentarzu do wpisu z życzeniami świątecznymi, Brocha zapytał jak z realizacją mojego zeszłorocznego postanowienia dotyczącego czytania. Ano jest to jedyne postanowienie, które udało się zrealizować praktycznie w 100%. Pozostałe legły w gruzach ale o tym jeszcze napiszę.
Gwoli przypomnienia postanowiłem przeczytać 100 książek. Ponieważ książka książce nierówna, założyłem, że będzie to sto książek 200-stu stronicowych, czyli 20.000 stron do połknięcia.
Zimą i wiosną szło z kopyta. Latem niestety opadłem. Co gorsza przestałem aktualizować po każdym miesiącu mój spis. Mogło się więc tak zdarzyć, że umknęło mi kilka pozycji. Jesienią wyszedłem na prostą i zacząłem nadganiać. Wiadomo, długie jesienno zimowe wieczory.
Czytam dużo i wszędzie. W wannie, na kiblu, przed zaśnięciem. Praktycznie nie oglądam ogłupiającej telewizji. Czytanie mam we krwi. Odkąd sięgam pamięcią ganiałem do biblioteki. Obecnie dla wielu znajomych sam jestem biblioteką. Przychodzą, pożyczają, proszą o radę. Od roku mam osobny pokój zwany biblioteką.
Za to co wydaje na książki, można by pojechać, w dwie osoby, na tygodniowe wczasy w ciepłych krajach. Ale nie żałuje. Jak nie ma co czytać bo spóźnia się np. kurier to czytam jeszcze raz starsze pozycje.
Poniżej lista książek, które przeczytałem w 2008 roku.
ps. A jak wasze postanowienia noworoczne?
Styczeń
- Gunter Grass – Psie Lata – 10/01 – str 150 (zaczęta w grudniu)
- Bohumil Hrabal – Rozpirzony bębęn – 20/01 – str 180
- Bohumil Hrabal- Schizofreniczna Ewangelia – 20/01 – str 138
- Bohumil Hrabal- Rożowy kawaler – 20/01 str 150
- Joseph Heller – Paragraf 23 – 20/01 – str 350
- Stefan Chwin – Historia pewnego żartu – 26/01 – str 275
- Ryszard Kapuściński – Busz po Polsku – 21/01 str 131
- Jeremy Clarkson – Motoświat – 27/01 – str 245
- Michał Witkowski – Fototapeta- 31/01 – str 315
- Jerzy Samp – Gdańskie dwory i pałace – 09/01 – str 154 (czytana powtórnie)
Razem = 2088 stron
Luty
- Stefan Chwin – Żona Prezydenta – 05/02 – str 190 (Niech On lepiej pisuje książki o Gdańsku, bo na tym się zna… Taki np Hanneman)
- Richard Feynman = Pan raczy żartować, Panie Feynman. Przygody ciekawego człowieka. str 347,
- Strach – Gross 240 (Odpadłem, tendencyjna książka)
- Camus – L’etranger 185 (Po francusku co by nie zardzewieć ;-) )
- Hrabal – Piękna rupieciarnia – 157
- Google – 390 (czemu ja nie wymyśliłem czegoś takiego??)
- Camus – La peste – 40
- Wielka księga miasta Gdańska – ~200 (Historia Gdańska to inny mój konik)
razem = 1748
Marzec & Kwiecień
- Erich von Daniken – Oczy sfinksa – 200 (nie było co czytać)
- Erich von Daniken – Dzień w krórym przybyli Bogowie – 189 (wciągło mnie)
- Bernard Werber – Imperium mrówek – 301 (I czym się tak podniecają?)
- Vera Ratzke Jansson – Często myślę o Gdańsku – 308 (Jestem z Gdańska, to widać…)
- Charles C. Mann – 1491 Ameryka przed Kolumbem – 465 (No rewelka!)
razem = 1463
maj-czerwiec-lipiec
- Edward F. Malkowski – Przed Faraonami – 287
- Michał Witkowski – Barbara Radziwiłłówna z Jaworzna Szczakowej – 242 (takie se)
- Jeremy Clarkson – Świat według Clarksona 2 – 394 (wymęczone)
- Jacek Dehnel – Lala – 401 (no całkiem całkiem)
razem = 1324
Sierpień
- Wacław Woźniczko – Gdańska miłość – 242 (Bleeaaaaaa! Hilfe! Koszmar!)
- Andrzej Stasiuk – Jadąc na Babadag – 317 (Co oni w nim widzą?)
- Chwin, Huelle, Libera, Pilch, Tokarczu,… – Pokaz prozy – 387 (Z wypiekami)
- Isaac Asimov – Gwiazdy jak pył -203 (czytane ponownie)
- Isaac Asimov – Prądy przestrzeni – 200
- Isaac Asimov – Złoto i Magia – 440
razem = 1749
Wrzesień
- Kazik Staszewski – nieposenki – 657 (fajne ale stare z lekka, czemu on nie bloguje?)
- Bernard Werber – Dzień mrówek – 489 (Lekki koszmar)
- Ewan McGregor – Wielka wyprawa – 336 (Kiedyś chciałem mieć motor ale mi przeszło)
- Olga Tokarczuk – Gra na wielu bębenkach -342 (Olga, I love You ;-) )
razem – 1824
Październik
- Bohumil Hrabal – Lekcje Tańca dla starszych i zaawansowanych – 88 (Boskie!)
- Philip K.Dick – Głosy z ulicy (½ – odpadłem) – 200 (I po co to było wydawać?)
- Olga Tokarczuk – Bieguni – 450 (Miłość trochę opadła)
- Gunter Grass – Moje Stulecie – 284 (Ciekawe aczkolwiek…)
- Ferenc Mate – Winnica w Toskani – 224 (Marzenia, marzenia…)
- Peter Mayle – Rok w Prowansji – 210
- Peter Mayle – Jeszcze raz Prowansja – 167
- Paweł Huelle – Opowieści zimnego morza – 222 (Tak to jest jak się nie ma pomysłu na całą książkę, i rzuca wersje demo bo trzeba co pewien czas coś wydać)
razem – 2045
Listopad
- Peter Mayle – Zawsze Prowansja – 250 (No już z lekka mam dość tej Prowansji)
- Olga Tokarczuk – Dom dzienny, dom nocny – 390
- Norman Davies – Europa walczy 1939-1945 – 630 (SUPER!)
- Michael J. Gelb – Myśleć jak Leonardo Da Vinci – 324
- Dick Parry – Niezwykła technika starożytności – 255 ( Książka dobra do kibla)
- Marcin Ciszewski – www.1939.com.pl – 336 (Dla dużych chłopców, dałem synowi)
- Olga Tokarczuk – Prawie i inne czasy – 300 (No Boska!)
- Frank Joseph – Zaginiona historia starożytnych Ameryk – 190 (Wymęczona)
razem – 2675
Grudzień
- Andrzej Kokowski – Starożytna Polska – 236 (odpadłem, bardzo “ciekawa”, bardzo…)
- Barbara Szczepuła – Kod Heweliusza – 243 (Warto)
- Randy Pausch – Ostatni Wykład – 290 (mocne! Wbrew pozorom bardzo podbudowujące)
- Michio Kaku – Wszechświaty równoległe – 345 (O Mamo złota! Jacy my maluczcy w tym kosmosie!)
- Paweł Adamowicz – Gdańsk jako wyzwanie – 234 (bleaaaaaaa, Najgorsza książka roku 2008 )
- David Ignatius – W sieci kłamstw – 463 – (nuda lekka)
- Maciej Żakiewicz – Gdańsk 1945 Kronika wojennej burzy – 226 (Mogłoby być lepiej)
- Barbara Szczepuła – Dziadek w Wermahcie – 150
- Wiesław Myśliwski – Traktat o łuskaniu fasoli – 399 (Jestem pod wrażeniem)
- Naomi Klein – Doktryna Szoku – strona 368 (odpadłem ale może doczytam, za dużo tych spisków)
- Jeremy Clarkson – Wściekły od urodzenia – strona 417 (leży w kiblu, męczę jeden rozdzialik przy każdej kupie)
razem 3371
18287 stron Czyli 91,435 książki znormalizowanej ;-)
Czy długie czytanie w sraczu nie powoduje przypadkiem hemoroidów ? ;)
już wiem, jakie mam postanowienie noworoczne :)
Usłyszałam w radiu taki tekst: „Zawiesza się składanie życzeń noworocznych do czasu spełnienia się tych sprzed roku.” Może to samo dotyczy postanowień?
Ja mam tylko takie postanowienia, o których wiem, że spełnię je na 100% :D Między innymi książkowe właśnie :D
brawo, brawo :)
„Wprowadzam materiały na stronę marszałka senatu,”
Fragles w 2007 roku do walki z PiS byłeś wynajęty. Prawda. Po skończonej walce wyborczej zacząłeś pisać normalnie. to co teraz.
Zrobiłeś wówczas furorę swymi tekstami i rysunkami.
A możne teraz „to wprowadzanie” to dowód wdzięczności? Jak to było fragles. No jak?
@Analyst
Wprowadzałem na długo zanim Marszałek związał się z PO.
Osiem książek miesięcznie? To na jedną książkę cztery dni??
Wybacz nie wierzę, gdzie czas na pracę zawodową, ogarnięcie domu, zadbanie o siebie?
belladonno moja miła, dobrą książkę „wsysam” w ciągu jednego dnia więc niczym dziwnym jest wynik Fraglesa, zapalonego jak widać czytelnika…
O tak, także jestem nieuleczalnie chorym molem zjadającym książki. co tam telewizja! książki, księgi, knigi! byle dużo! byle powszechnie! czytam raczej tradycyjną metodą, ale doprowadziłem ją do perfekcji (Krajewski, pięć tomów Mocka wsysnąłem w 2 dni).
fraglesi, co to za pozycja „Google – 390 (czemu ja nie wymyśliłem czegoś takiego??)” czytasz przeglądarke?
@ misha
nie spoufalaj się ze mną …..proszę…. nie ma ku temu najmniejszych podstaw