
Słucham? To nie pomyłka, to jest naprawdę odcinek 3490. Nie czytaliście poprzednich 3456 odcinków? Mówicie, że ostatni miał numer 34, i datowany był na 15 mają 2009? Coś was ominęło. Niestety ja nie mam ich w swoim archiwum i nie sądzę, żeby zachowały się gdziekolwiek. Irański atak neutronowy z 2030 zrobił swoje.
Czytaj więcej…

11 marca 1930, wtorek, godzina 14:10, Hotel Norddeutcher Hof, Stadtgraben
Od czasu wyborów w 1927 roku Gdańskiem rządziła koalicja Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD) z katolickim Centrum i liberałami. Niemiecko-Narodowa Partia Ludowa oraz Komuniści z KPD pozostawali w opozycji. Bezpośrednie rządy sprawował prezydent Senatu Heinrich Sahm, wielki zwolennik powrotu Gdańska do Rzeszy, usilnie starający się nie faworyzować żadnej z partii.
Czytaj więcej…

Zgasła nad ranem. Siedziałem przy niej do końca. Moja ukochana…
Czytaj więcej…

Przyznaje szczerze — byłem anonimowym nałogowcem. Niczym robak jabłko, drążył mnie nałóg. Wczoraj poczułem, że jestem wyleczony.
Czytaj więcej…

11 marca 1930, wtorek, godzina 14:10, Schleusenstrasse, Neufahrwasser
Zgodnie z poleceniem Heina, asystent kryminalny Hans Gurke od rana obchodził domy znajdujące się w pobliżu miejsca zbrodni. Wypytywał dozorców, sklepikarzy i robotników podpierających mury w okolicach wyszynków. Bez skutku. Nikt nie znał ofiary wczorajszego mordu.
Czytaj więcej…

Parę lat temu byłem na prawie dwutygodniowym spływie kajakowym po Narwii. Do dzisiaj pamiętam to cudowne uczucie powrotu do cywilizacji, które poczułem gdy usiadłem na.…
Czytaj więcej…

Nic nie zapowiadało dramatu. Położony na urwistym brzegu Bugu bar z kebabami wygląda całkiem sympatycznie. Zajmuje stolik, Mirek z Tomkiem Sz. miejsce w kolejce. Smakowite zapachy drażnią mile. Czekamy.
Czytaj więcej…

Kończą się pieniądze a jeszcze szybciej czyste majtki. Chyba trzeba będzie zrobić przepierkę w przydrożnym potoku albo zastosować metodę Clarksona, która pozwala defilować w jednych majciochach cztery dni. Normalnie, tyłem na przód, na lewą stronę, a na koniec tyłem na przód na lewą stronę.
Czytaj więcej…

Śmiem twierdzić, iż Polska egzotyczna jaką opisuje Grzegorz Rąkowski już nie istnieje. Pokryła się eternitem, blachą falista, papą. Elewacje skrył siding poplamiony liszajami satelitek. Na podwórkach miast konia z furmanką, zachodnie wypasione ciągniki. Siedem jeden do setki, skóry, klimcia, kierownik w drewnie
Czytaj więcej…

W zasadzie to nie powinienem opisywać wam królestwa Pani Sławy Tarasiewicz. To miejsce to skarb, a jego położenie powinno trzymać się w głębokiej tajemnicy.
Czytaj więcej…
Miej na mnie oko